Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci…

0
225
Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci...

Kiedy robimy coś po raz pierwszy, nierzadko odczucia jakie temu towarzyszą, czy wrażenia jakie dana sytuacja w nas wywołuje, pozostanie z nami na dłużej.
Gdy przy pierwszej próbie czegoś, pierwszym podejściu do nowej sprawy, nowej osoby, czynności, nieznanego miejsca, wydarzy się coś, co nas zrazi, zniechęci czy przestraszy, trudno będzie to wrażenie zatrzeć w przyszłości. Nawet podświadomie zostanie to w naszej głowie i sporo pracy będzie wymagała zmiana naszego nastawienia.

Sytuacja działa analogicznie także w drugą stronę. Gdy przyzwyczajamy się do pewnych sytuacji, schematów, także i smaków, są nam one znane i przyjazne, niekiedy trudno je potem zmienić, nawet jeśli – dla przykładu – dostajemy takie zalecenie od lekarza. Czujemy się wtedy, jakby odbierano nam jakąś przyjemność, może nawet jedną z niewielu jakie mamy.

Właśnie w tym tkwi sedno nawyków żywieniowych. Nauczeni pewnych smaków, przywykli do wygody spożywania gotowych produktów, może wysoko przetworzonych, ale za to – jak sobie często lubimy tłumaczyć – jakże niewymagających, łatwych w obsłudze, w zasadzie gotowych – nie chcemy wyzbyć się ich na poczet czegoś zdrowszego.
O ile łatwiej byłoby nie zaznać wcześniej smaku czegoś tak pysznego, jak i wątpliwie zdrowego. Człowiek nie miałby wówczas poczucia, że coś jest mu odbierane. Idąc dalej, gdy musimy z czegoś zrezygnować, czego smaku już zaznaliśmy, istnieje spore prawdopodobieństwo, że prędzej czy później najdzie nas ochota na to coś, bo już to znamy, najpewniej lubimy, a obecnie stanie się to czymś „zakazanym”.

Rodzice nierzadko mają spory kłopot przy zmianie nawyków żywieniowych własnych dzieci. Swoje pociechy kocha się najmocniej na świecie i chce dla nich jak najlepiej; nie każdy rodzic potrafi odmawiać swoim dzieciom, bo w głowie kłębią się myśli, że czegoś te dzieci pozbawiamy.
To może należy zacząć pracę już od początku, co pozwoli uniknąć takich dylematów w przyszłości.
Zamiast podawać powszechnie maluchom słodycze, przyzwyczajmy je do naturalnego smaku słodkich owoców oraz bakalii. To doskonała alternatywa dla sztucznie barwionych żelków, czy cukierków i lizaków, które w zdecydowanej większości swojego składu posiadają cukier.

Pierwsze jedzenie dla niemowlat także ma ogromny wpływ na wyrobienie gustu smakowego najmłodszych.
Kiedy malucha odstawiamy już od karmienia piersią bądź mlekiem modyfikowanym i zaczynamy urozmaicać jego dietę zgodnie z możliwościami (w przypadku dziecka – alergika) i zaleceniami lekarza, ważne jest, aby podawać produkty możliwie jak najmniej przetworzone.
Ciężko jest dzisiaj, przy konieczności utrzymania aktywności zawodowej, znaleźć czas na pozyskiwanie w pełni zdrowych i naturalnych produktów, a następnie samodzielne przygotowywanie z nich w pełni wartościowych i bezpiecznych posiłków dla dziecka. Nie dajmy się także zwariować. Nie jest powiedziane, że wszystko co możemy kupić w sklepie jest niezdrowe i niewiele ma wspólnego z naturą.
Warto jest być świadomym konsumentem, czytać etykiety, zapoznawać się ze składami nabywanych produktów, aby mieć gwarancję, że to, co ląduje na naszych stołach jest w pełni wartościowe.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here