Wózki dla dzieci

0
152
wózki dla dzieci w parku

Urodziłam się w rodzinie, w której nas jako dzieci było aż czworo, dwójka chłopców i dwie dziewczynki, zawsze trzymaliśmy się razem i staliśmy za sobą murem czy to w szkole czy kryjąc się z jakimiś występkami przed rodzicami. To że wychowałam się w rodzinie wielodzietnej wpłynęło na moją decyzję o ilości dzieci które będę chciała posiadać w przyszłości.

Mojego obecnego męża poznałam jak miałam dwadzieścia dwa lata i po pięciu latach znajomości wzięliśmy ślub. On tak samo jak ja chciał dużo dzieci, co najmniej trójka i miał takie samo zdanie, że nie będziemy czekać i przekładać decyzji o powiększeniu rodziny na kolejne lata tylko będziemy się starać o dziecko od razu po ślubie. Nie zależało nam na tym aby się sobą nacieszyć, jak mają w zwyczaju większość nowożeńców, my mieliśmy na to wystarczająco dużo czasu, bo aż pięć lat.

Po czterech miesiącach starań, w końcu się udało i byłam w ciąży, nasza radość była przeogromna. Spodziewaliśmy się teraz zmiany w naszym życiu o sto osiemdziesiąt stopni, poprzedzony czterdziestoma tygodniami oczekiwania, niepewności i przygotowań.
Po pierwszym trymestrze ciąży, który niestety ale z powodu złego samopoczucia i ciągłych nudności spędziłam w łóżku, w końcu postanowiłam zabrać się za przygotowywanie przestrzeni na przyjście na świat maleństwa.

wózki dla dzieci

W momencie gdy nadszedł drugi trymestr miałam w ogóle siłę aby pomyśleć o wyprawce. Przeglądnęłam całą masę stron internetowych przeznaczonych dla młodych mam i całe tomy czasopism, szukając informacji na temat wyprawki, co muszę kupić i przygotować jeszcze przed przyjściem maleństwa na świat. Na początek zdecydowałam się na zorganizowanie pokoju dla dziecka, no niestety ale musiałam męża wyrzucić z pokoju, który sobie zorganizował jako gabinet, ale który docelowo miał być pokojem dla maleństwa.

Jak się dowiedzieliśmy u lekarza prowadzącego na badaniach połówkowych miała to być dziewczynka, więc ściany w jej pokoju miały być w kolorze bladego różu, oczywiście malowaniem zajął się mąż, który od zawsze nie przepadał za różowym kolorem więc była to dla niego praca zdecydowanie niezbyt przyjemna.

Łóżeczko zamówiłam w kolorze białym z baldachimem i pościelą w różowe koronki. Do tego dokupiłam kołyskę i leżaczek. Obowiązkowo musiałam mieć w pokoju córki fotel bujany, żeby na nim siadać brać dziecko na ręce z razem z nią się bujać, może i nawet ją usypiać. Do tego Pani w sklepie z zabawkami doradziła mi abym kupiła również matę edukacyjną i karuzelę do łóżeczka. Karuzela grała i miała wyświetlacz, z gwiazdkami.

Chcieliśmy również zrobić córeczce napis z jej imieniem naklejonym na ścianie, ale jeszcze nie byliśmy pewni co do wyboru imienia dlatego też to postanowiliśmy zrobić później.
Jeżeli chodzi o pokój to miałam nadzieję, że wszystko przygotowałam, ale wiadomo, pierwszy raz jestem w takiej sytuacji więc pewnie o czymś mogłam zapomnieć.

wózki z mamą

Kolejną rzeczą do załatwienia przed porodem, był zakup wózka, z tym zakupem postanowiłam skonsultować się z mężem, ponieważ ja jako kobieta nie znam się na takich rzeczach. W wolny weekend z samego rana pojechaliśmy do sklepu gdzie były wózki dla dzieci, moja druga połowa od razu zastrzegła sobie, że jak wybiorę kolor różowy to on na pewno nie będzie chodził na spacery z małą. Poszliśmy więc na ustępstwo i postawiliśmy na czerwony.

Doradca w sklepie okazał się być nie oceniony, to on polecił nam abyśmy kupili wózek 3 w 1, czyli taki który przyda się nam na parę lat, ponieważ na początku jest gondola dla noworodka wymienna z nosidełkiem, w którym można również wozić dziecko w samochodzie, a jak już malutka podrośnie i będzie mogła sama siedzieć wtedy gondole zamieniamy na spacerówkę.

Dodatkowo do wózka byłą dołączona torba na pieluchy, mata do przewijania, moskitiera, osłonki na nóżki i folia przeciwdeszczowa. Pierwszy pojazd naszej córki miał koła pompowane i był bardzo lekki bo ważył tylko sześć kilogramów.
W ciągu jednego poranka udał się nam załatwić tak dużo, że zostało mi kupno tylko ubranek i środków higienicznych, a tak się martwiłam, że się nie wyrobię z przygotowaniami.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here